|
autorem artykułu jest Dariusz Kuczyński - "Dr Cuprum"
Miedziane bransoletki lub dyski, to alternatywna metoda walki z bólem i chorobami
takimi jak: reumatyzm, artretyzm, lumbago, ischiasz, urazy sportowe, bóle pleców, łokci,
nadgarstków, mięśni, kolan, kręgosłupa, zmęczenie, stres, zaburzenia krążenia krwi, kłopoty
ze snem, żylaki, osteoporoza i wiele innych dolegliwości związanych z rozwojem cywilizacji.
Obliczono, że każdy żywy organizm potrzebuje do prawidłowego
funkcjonowania metali, w tym miedzi, około 2-3 mg na dobę.
|

|
Z nowoczesnej diety organizm wchłania tylko ok. 30% dziennego zapotrzebowania
na ten pierwiastek. Miedź w postaci czystego pierwiastka jest trudno przyswajalna.
Dopiero związki miedzi są wchłaniane przez organizm łatwo, systematycznie i zgodnie z
potrzebami. Taka miedź jest niezbędna do uaktywnienia enzymów, które katalizują
niektóre biochemiczne reakcje w naszym organizmie. Bez wystarczającej ilości miedzi
enzymy te pozostają nieaktywne, co powoduje wiele chorób i dolegliwości (w tym, reumatyzm i
artretyzm czyli zbiór ponad 200 nieuleczalnych chorób). Przykładem może być enzym zwany
oksydazą lizolową, który, uaktywniony przez związki miedzi, pobudza proces
uelastycznienia tkanki łącznej w układzie kostnym, jednocześnie enzym ten jest czynnikiem,
który pobudza elastynę i kolagen. Miedź stymuluje funkcjonowanie cytochromów:
oksydazy cytochromowej i oksydazy askorbinowej enzymów odpowiedzialnych za transport tlenu
w mięśniach i innych tkankach. Ważnym jest również reakcja chemiczna nadtlenku dyzmutazy,
czynnika, który, chroni nasz organizm przed wolnymi rodnikami i odpowiada za transmisje
impulsów nerwowych w mózgu. Miedź jest niezbędna w tworzenia krwi, gdyż bierze udział
w biosyntezie hemu (czerwony barwnik krwi), tworzeniu zdrowych kości – osteoporoza,
podtrzymywaniu skuteczności białych ciałek krwi (leukocytów) – w swojej odpowiedzi
immunologicznej przeciw antygenom.(www.kolmet.com.pl).
W jednym z najstarszych
znanych tekstów medycznych, papirusie z Eber, zaleca się leczenie stanów zapalnych
miedzią. Tradycyjnie, miedziane ozdoby nosi się dla ochrony przed bólem i aby
zwiększyć wytrzymałość w kulturach tak różnych jak Masajowie, Indianie Pueblo czy Szerpowie.
Himalajski tragarz nigdy nie wyruszy w góry bez dobroczynnej bransoletki. W Indiach
korzystny wpływ miedzi tłumaczy się astrologicznie. Miedź chroni przed złem,
wzmacnia pozytywne wibracje ciał astralnych, symbolizuje opiekuńczość łagodnej Wenus. Z
kolei w klasycznej już pozycji „Autobiografia Yogina” (1946) Paramahansa Yoganda porównuje
miedziane bransolety do piorunochronu, w który wyposażamy dom naszego ciała. W medycynie
chińskiej miedź wiąże się kluczowymi merydianami, a więc reguluje przepływ energii
życia zwanej chi. Leczenie miedzią ma również długą tradycję w Europie. Wzmacniające
i przeciwbólowe właściwości tego pierwiastka znano już w starożytności, czego potwierdzeniem
może być fakt, że antyczni atleci, choć unikali krępujących ubrań, przystrajali się
miedzianymi bransoletami. Miedź przepisywał średniowieczny Paracelus.
W XIX wieku stosowano ją w Niemczech (Rademacher:1848), Szwajcarii (Kochlin:1837) i w
udręczonej epidemią cholery Francji (Burg:1853), Gdy w 1939 roku niemiecki lekarz Werner
Harganter udokumentował, że górnicy pracujący w fińskich kopalniach miedzi są wolni
od tak rozpowszechnionych w tym kraju schorzeń artretycznych (Harganger i Lubke:1952), co
potwierdził dr Henry Heimlich (1990), pojawiły się naukowe przesłanki do badań nad
miedzią. Zaniechano ich jednak wobec odkrycia „cudownego leku”, za jaki uważano
kortyzon. Skutki uboczne stosowania kortyzonu pojawiły się później. Dało to nowy impuls do
badań nad miedzią. Zespół badaczy pod kierownictwem profesora biologii Helmana H.
Dollweta (1981) z Uniwersytetu Akron w Littre Rock bezsprzecznie dowiódł, że, po pierwsze,
miedź jest podstawowym składnikiem enzymu, dzięki któremu wytwarzają się i regenerują
chrząstki, a, po drugie miedź jest niezbędna do działania enzymu dyzmutazy
ponadtlenowej, eliminującego również wolne rodniki. Wolne rodniki to cząstki
pozbawione jednego elektronu, które przez swoją wyjątkowo dużą reaktywność niszczą strukturę
innych cząsteczek i zdolność do syntezy białek, a tym samym do ich regeneracji, w wyniku
czego prowadzą do starzenia się komórek. W międzyczasie dr Charles Weber (1970,1983,1999),
chemik i biolog cierpiący całe życie z powodu artretyzmu, nie tylko niezależnie
potwierdził wnioski ośrodka z Littre Rock, ale, co więcej udowodnił rolę miedzi w
profilaktyce schorzeń kręgosłupa a zwłaszcza przy skłonnościach do wypadania dysku. Natomiast
dr Ray Walker z Uniwersytetu Newcastle (Australia) prześledził proces wchłaniania się
miedzi przez skórę, W kontakcie z potem wytwarzają się związki miedzi
widoczne przy przyspieszonym metabolizmie, jako zielony osad, które organizm przyswaja łatwo,
systematycznie i zgodnie z potrzebami. Wagę doświadczeń dr Walkera, należy oceniać w
kontekście raportu WHO mówiącego o trudnościach z wykorzystaniu pierwiastka zawartego w
pożywieniu i związanym z tym powszechnym niedoborem miedzi. Również wymowny jest
wniosek płynący z analizy Dr Johna Sorensona z Uniwersytetu w Arkansas: „Związki miedzi
są skuteczniejsze i mniej toksyczne niż współczesne leki używane przy schorzeniach
artretycznych. Współczesna nauka powinna docenić wartość lekarstwa znanego od zarania
dziejów”.
„Współczesna nauka potwierdza wartość lekarstwa znanego od zarania dziejów”
                                       
                                             JRJ Sorenson PH.D
                                                                                      Wydział Farmacji
                                                                               Uniwersytet Arkansas
|

|
To nie może być przypadek, że we wszystkich epokach i we wszystskich zakątkach świata stosowano miedź, a mądrość medycyny ludowej potwierdzili
utytułowani naukowcy w perfekcyjnie wyposażonych laboratoriach. Miedź działa!
Dlaczego więc, pomimo bezsprzecznych ku temu przesłanek, miedź nie jest powszechnie zapisywanym przez lekarzy środkiem w profilaktyce i terapii
schorzeń artretyczno – reumatycznych, stanach zapalnych, w walce z bólem czy po prostu w ramach propagowania zdrowego trybu życia? Amerykańska fundacja
chorób artretycznych ograniczyła się do stwierdzenia, że „miedź jest niesprawdzonym lekarstwem”. To oksymoron: jeśli jest lekarstwem, to ktoś musiał
to sprawdzić czyli miliony korzystających z miedzi pacjentów.
A jeśli stwierdzili to chorzy, dlaczego zwleka z tym przemysł medyczno-farmaceutyczny?
Odpowiedź jest prosta.
- Cytowane kręgi badawcze to uniwersyteckie jednostki o ograniczonych funduszach, nie prowadzące badań farmaceutycznych, Profesor Hamar H. Dowlett jasno
stwierdził, ze przerwał badania z powodu braku na nie środków.
Niezbędne nakłady finansowe, sprzęt i specjaliści są w gestii przemysłu farmaceutycznego, któremu badania nad miedzią nie opłacają się.
- Jako pierwiastek naturalny miedź nie może być opatentowana. Pomimo ogromnego nakładu czasu i pieniędzy firmy farmaceutyczne nie miałyby wyłączności na lek,
który wyprodukowały, nie zwróciłyby się poniesione nakłady finansowe. Co więcej, skuteczność miedzi, przy braku skutków ubocznych, zmniejszyłaby
popyt na jakże dochodowe leki przeciwbólowe i przeciwzapalne.
- Trzeci, choć nie mniej ważny argument to konieczność ręcznej obróbki miedzi, co
wyklucza przemysłową wydajność i produkcję masową. Leczenie miedzią to nie tabletka aspiryny, których miliony zjeżdżają codziennie z fabrycznych taśm.
Zasadnicza mądrość medycyny ludowej wciąż umyka kartezjańskiej umysłowości nowożytnej Europy, nie uznającej wiedzy, której nie sposób
zweryfikować racjonalnie lub empirycznie.
Kończy się jednak prymat XIX-wiecznego, wyłącznie naukowego światopoglądu. Coraz więcej z nas kwestionuje perspektywę uniemożliwiającą zrozumienie i
korzystanie w pełni z bogactwa świata. Zrozumiałe jest, że medycyna, z jej najwyżej stuletnią historią (większość używanych na Zachodzie leków pojawiła się
w drugiej połowie XX wieku), nie potrafi wyleczyć wszystkich schorzeń i często bardziej szkodzi niż pomaga (pamiętajmy o skutkach ubocznych, który ma każdy
silny lek). Wielu możliwości leczenia jeszcze w medycynie nie odkryto, choćby dlatego, ze się ich nie szuka. Prostym przykładem może być anemia, która była
nieuleczalna dopóki nie skojarzono jej z brakiem żelaza. A może artretyzm to po prostu brak miedzi w organizmie?
Jakim więc prawem osesek, jakim jest zachodnia medycyna, uzurpuje sobie monopol na wiedzę i dyskredytuje metody leczenia wywodzące się z tysiącletniej
filozofii i poparte tysiącletnią tradycja i praktyką?
Choć nie potrafimy czy raczej nie staramy się pojąć dlaczego, może rację mają Chińczycy dla których miedziana bransoletka działa jak naturalny
amplifikator? Różnica potencjału i polaryzacja między miedzią bransoletki a nadgarstkiem pozwala wzmocnić naturalną energię organizmu.
Dzięki niedomkniętemu owalowi bransoletki, delikatny prąd przewodzony przez pot stymuluje punkty od wieków wykorzystywane w akupresurze.
Opisane wyżej problemy zaalarmowały środowisko naukowe i stały się bezpośrednim impulsem do powołania w USA dwóch potężnych ośrodków badawczych –
wspomnianego ICA, a przede wszystkim wyspecjalizowanego zespołu Human Nutrition Research Center (Centrum Odżywiania Człowieka), który działa w ramach US
Departament od Agricultural Research Services (Departament Stanów Zjednoczonych do Badań nad rolnictwem). Kierująca HNRC dietetyk Cindy D. Davies została
wyróżniona tytułem Młodego Naukowca 2000.
Przeprowadzone przez te instytucje badania udowodniły w sposób niezbity kluczowe znaczenie miedzi dla właściwego przebiegu ciąży. Płód magazynuje
niezbędną mu do rozwoju miedź począwszy od szóstego miesiąca, a po urodzeniu noworodek korzysta z odżywczych składników w mleki matki. Dlatego też w
tym okresie znacznie wzrasta zapotrzebowanie (dodatkowo o 1,0 mg, a przy karmieniu piersią nawet o 1,3 mg), a więc i ryzyko niedoboru.
Szczególnie dotyczy to kobiet osłabionych ciążą, zwłaszcza, gdy leczą się na anemię preparatami z żelaza (tak popularne preparaty witaminowo – mineralne
zamiast uzupełniać braki jeszcze je pogłębiają). Wrogiem miedzi jest cynk, witamina C i żelazo a także błonnik pokarmowy. Według Międzynarodowego
stowarzyszenia Miedzi osoby zażywające preparaty z żelaza powinny stale kontrolować poziom miedzi w organizmie.
Zresztą miedź jest niezwykle ważna dla kobiety przez całe życie. Wystarczy wspomnieć o osteoporozie.
Rak jelita grubego jest jednym z dwóch najbardziej zabójczych nowotworów. Główne przyczyny to zła dieta (35-45%) i predyspozycje genetyczne. W zakrojonych
na szeroką skalę eksperymentach ARC laboratoryjnym zwierzętom podawano toksynę rakotwórczą. Grupa testowa, której systematycznie uzupełniano braki miedzi
chorowała rzadziej i łagodniej niż zwierzęta z celowo zachowanym lekkim niedoborem. Miedź jest więc głównym sprzymierzeńcem w walce z rakiem jelita
grubego, ale i nie tylko. Warto podkreślić, ze miedź blokuje wolne rodniki (jest przeciwutleniaczem), a wiec może odegrać nieocenioną
rolę w onkologii.
Grupa badawcza zajmowała się również związkiem miedzi z chorobą Alzheimera. Stwierdzono, że miedź modyfikuje strukturę białka amyloidowego,
odpowiedzialnego za zmiany starcze w mózgu.
Dysk Dr Cuprum naklejamy na kopertę zegarka, w tym celu uprzejmie prosimy o dopasowanie wielkości
dysku do koperty zegarka (w zestawie są trzy wielkości dysków pasujących do standardowych wielkości
zegarków). Następnie odtłuszczamy koperty zegarka (każdy dostępny środek chemiczny do odtłuszczania),
prosimy zdjąć silikonowy papier zabezpieczający klej na dysku, centralnie przylepić dysk na kopertę
zegarka i przycisnąć w celu lepszego sklejenia się. Aby odkleić dysk z koperty zegarka wystarczy
podważyć go nożem.
Jeżeli chcesz zamówić bransoletkę,
kliknij TU
Dodatkowo, w ramach promocji otrzymasz gratis: TRZY miedziane dyski
do zegarków SILNY magnes ogólnego stosowania
|

|
Najczęściej zadawane pytania:
- Jak działa miedziana bransoletka i dysk ?
Miedź z bransoletki lub dysku w kontakcie z potem wytwarza substancje chemiczne, które są łatwo wchłaniane przez
skórę i przyswajane przez organizm. Powstała substancja chemiczne aktywuje liczne enzymy, które są niezbędne dla zdrowia.
- Skąd się bierze zielony osad pod bransoletką? Co on oznacza?
W kontakcie ze skóra miedź rozpuszcza się i łączy z potem, co pozwala na jej wchłanianie, Gdy związki miedzi
tworzą się szybciej niż wchłaniają, powstaje zielony osad. Dzieje się tak w przypadku zakłóconego lub przyspieszonego
metabolizmu. Jest to również sygnał, że organizm cierpi z powodu niedoboru miedzi lub, że trawi go poważny stan
zapalny. Brak osadu natomiast to znak, że organizm funkcjonuje prawidłowo, a wszystkie zagrożenia są eliminowane dzięki
profilaktycznemu stężeniu miedzi stale uwalniającej się z bransoletki lub dysku.
- Czy osad należy usuwać?
Można, ale nie jest to konieczne. Wchłonie się on przez noc, gdy metabolizm się spowalnia. W miarę potrzeby zielonkawy lub siny osad można łatwo usunąć wodą
i mydłem lub kwaskiem cytrynowym.
- Jak długo trzeba stosować bransoletkę? Kiedy nastąpi zauważalna poprawa zdrowia?
Bransoletkę lub dysk należy nosić jak najczęściej, najlepiej bez przerwy. Poprawa następuje średnio po 3-4 tygodniach stosowania, ale jest to sprawa
indywidualna. Mamy informacje od naszych klientów, że już po 5-7 dniach zauważają znaczne zmniejszenie bólu, a przez to również poprawę samopoczucia.
- Czy bransoletki mogą nosić dzieci lub kobiety w ciąży?
Przede wszystkim. Dzieci i kobiety w ciąży to grupy o zwiększonym zapotrzebowaniu, a więc bardzo narażone na niedobory.
|