grafika zdrowie-online.info, promujemy zdrowy styl życia, 
			profilaktyka, holistyka, zdrowa woda, zdrowie psychiczne.
Strona główna | Artykuły o zdrowiu | Ciekawe książki | Poleć stronę | Polityka prywatności | O nas
BIULETYN
TAK !!
Chcę się zapisać na darmowy biuletyn.

E-mail:
Imię:
Nazwisko:
Zgadzam się z Polityką Prywatności

SAMOKSZTAŁCENIE

Aby osiągnąć sukces w życiu, należy zacząć inaczej myśleć - w sposób trochę inny, niż nas tego uczono w szkole. Trzeba sobie wpoić pewne nawyki i czynności. Nie są to w żadnym wypadku jakieś nowe i trudne do pojęcia rzeczy. Wręcz przeciwnie, większość z nich każdy z nas dobrze zna, stosuje je w swoim życiu co- dziennym. Należy sobie tylko te rzeczy uświadomić.
W Internecie pojawiło się os- tatnio sporo stron z zakresu psychologii zdrowia, osiągania celów, wychowania, motywo- wania, itp tematów. Można też tam zamówić za niewielkie pieniądze modne ostatnio "e-booki" jak również i "audio-booki".



Złote Myśli

Portal "Złote Myśli" posiada wiele e-bookow, z każdej dziedziny, począwszy od biz- nesu, poprzez wychowanie dzieci, słówka włoskie, hisz- pańskie i angielskie, a kończąc na seksie.
Praktycznie przy każdym za- kupie można otrzymać jesz- cze wiele cennych, darmowych bonusów.
Najlepiej sprawdźcie sami.

KONTAKT
0601 229511
Napisz do nas maila
Zanieczyszczenia wody

Ruch wody w przyrodzie
i jej zanieczyszczenia

Wody nie brakuje na globie ziemskim, ponieważ większą część jego powierzchni, tj. około 70%, zajmują oceany i morza. Do tego dochodzą rzeki i jeziora oraz niemało wody zgromadzonej w roślinach. Zapytasz więc:


Na czym polega problem z wodą ??
Odpowiedź jest jedna:
BRAK CZYSTEJ WODY.


Woda nieustannie paruje do atmosfery - ale paruje oczywiście tylko woda, a nie związki chemiczne rozpuszczone w oceanach, rzekach czy jeziorach. Woda z atmosfery powraca w postaci deszczu, śniegu lub gradu. Woda deszczowa przez długie wieki również była czysta i tworzyła na powierzchni Ziemi czyste rzeki i jeziora.

Ale z początkiem XX wieku nastąpiła nowa era w historii ludzkości — industrializacja. Nie krytykujemy jej, ponieważ przyniosła i ciągle jeszcze przynosi wiele dobrego. Tylko w tym wyścigu o kolejne zdobycze cywilizacji zapominamy o ochronie środowiska naturalnego — sami je zatruwamy, a później dziwimy się, że przybywa nowych chórób, a w niektórych krajach, mimo zdobyczy medycyny, wzrasta umieralność ludzi. W Polsce zaniedbania w ochronie środowiska naturalnego są szczególnie daleko posunięte. Zastanówmy się, co dzieje się z milionami metrów sześciennych ścieków przemysłowych wylewanych każdego dnia do naszych rzek. Zacofanie w tej kwestii jest ciągle jeszcze wyjątkowe, bowiem wielu zakładom i fabrykom bardziej opłaca się wypuszczanie ścieków do rzek, niż ich oczyszczanie.

Pomyślmy, co się dzieje z milionami ton pestycydów (środki ochrony roślin) wylewanych i wysypywanych na nasze pola, łąki i lasy. Niech nikt się nie łudzi, że pestycydy szkodzą tylko chwastom i grzybom, trują tylko insekty i szczury, a nie szkodzą wcale ludziom. Każdego dnia tysiące ton tych trujących środków dostaje się do rzek i jezior na skutek opadów atmosferycznych.

A co ze ściekami komunalnymi? Proszę wyobrazić sobie, że dzisiaj, 60 lat po zakończeniu II wojny światówej, tylko polowa polskich miast posiada oczyszczalnie ścieków komnunalnych. O sytuacji na wsi lepiej nie wspominać, połowa ludności polskiej konsumuje wodę ze studni i połowa polskich wsi nie jest dotąd skanalizowana. Ze ściekami komunalnymi kojarzą się nam najczęściej odchody ludzkie, ale pamiętajmy rówmez o tysiącach ton środków do pielęgnacji ciała oraz środków do ochrony czystości, jakimi są mydła, proszki do prania. płyny do zmywania podłóg i sanitariatów, płyny do czyszczenia szyb, kremy, perfumy i wszystkie inne produkty, które widzimy dzisiaj w sklepach drogeryjnych i chemicznych. Przecież to wszystko, bez wyjątku, spływa ze ściekami do rzek.

Zastanówmy się, jaki jest los milionów lekarstw, których coraz więcej kupujemy w aptekach. Przecież ich zdecydowana większość „ląduje” w ubikacjach lub na śmietniku. W Wielkiej Brytani głośno mówi się o problemie związków hormonalnych w wodzie pitnej z kranu. Okazuje się, że spożywa się tam takie ilości lekarstw hormonalnych, że wydalane przez człowieka dostają się do ścieków komunalnych i rzek, dalej do zakładów oczyszczania, a stąd do wody pitnej, stanowiąc coraz większe zagrożenie dla jej konsumentów. Tych hormonów nie da się bowiem usunąć z wody tradycyjnymi metodami.

Woda jest najlepszym rozpuszczalnikiem, jaki znamy — łatwo rozpuszcza w sobie tysiące związków chemicznych, które wraz ze ściekami wyrzucane są do środowiska naturalnego człowieka. Żadna z tradycyjnych metod oczyszczania wody nie potrafi usunąć z niej tej chemii.

Należy wiedzieć, ze wszystkie odpady mają bezpośrednią styczność z wodami gruntowymi i powierzchniowymi. Od kilkunastu lat wiadomo że związki chemiczne z powierzchni ziemi przedostały się do wód głębinowych, w tym również mineralnych. To przecież dlatego nowa ustawa dotycząca wód mineralnych już w 1997 roku dopuściła w nich chorobotwórcze azotany, ołów, rtęć, pestycydy, detergenty itd. (Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dn. 08.07.1997 r., Dz.U. Nr 85, poz. 544).

Tylko bogate kraje zachodnie posiadają drogie, nowoczesne spalarnie, w ktorych śmieci przerabiane są na niegroźny tlen, azot i parę wodną. Jak na razie tylko kraje, w których jest bardzo duża świadomość ekologiczna, nie dopuszczają do tego, aby wypłuczyny ze śmietnisk komunalnych przedostawały się do gruntu i budują nowoczesne urządzenia, które je wychwytują i spalają. W takich krajach rzeki są czyste.

A jak jest w Polsce? Przepis, który nakazuje zakładom wodociągowym pobierać wodę wyłącznie z rzek I klasy czystości jest ustawicznie łamany. W Polsce nie ma bowiem już takich rzek, a wodę pitną produkuje się ze ścieków. Połowa polskiego społeczeństwa ciągle jeszcze korzysta z wody pitnej ze studni, a z badań sanepidu wynika, że ponad 80% tych studni należałoby zamknąć. Nie zamknięto jednak ani jednej.

Opady atmosferyczne, które biorą udział w obiegu wody w przyrodzie, są jednocześnie najlepszym nośnikiem wielu trucizn produkowanych przez przemysł. Deszcze i śniegi zbierają z atmosfery pyły fabryczne oraz gazy (tak powstają kwaśne deszcze), spłukują pyły z powierzcbni ziemi, dachów i ulic, a z pól, łąk i lasów miliony ton pestycydów i nawozów sztucznych, którymi rolnicy je faszerują. Opady pochłaniają też ścieki z tysięcy nieszczelnych szamb. Takie „bogate” w toksyny oraz bakterie i wirusy wody znajdują się w naszych studniach, rzekach i jeziorach. Ponadto, do rzek dostają się ścieki przemysłowe i komunalne. - w ten sposób tworzy sie w nich chemiczny koktajl, który pijemy.

Woda pitna pobierana z kranu czy studni zawiera dzisiaj w 1 litrze ponad 1000 mg związków chemicznych pochodzących z różnych odpadów. Oznacza to, że:



statystyczny Polak,
spożywając dziennie ok. 3l. takiej wody,
wypija (zjada!!!) około 3 gramów „chemii”,
co w ciągu roku daje JEDEN kilogram.


Wśród związków chemicznych spożywanych z wodą pitną znajduje się nie więcej niż 5% tych, które pochodzą z rozpuszczenia naturalnych skał skorupy ziemskiej (związki mineralne).

Pozostałe 95% to związki pochodzące z odpadów — ścieków, śmieci i pyłów. Organizm ludzki część z nich wydala, a część kumuluje. Jednak skutki picia takiej wody pojawiają się najczęściej po latach, a niektóre w następnych pokoleniach.


-----

Autor artykułu Bogdan Montana jest absolwentem
Wydziału Górniczego Politechniki Wrociawskiej.
Od ponad 15 lat zajmuje się nowoczesnymi metodami oczyszczania wody pitnej.
Jest członkiem-założycielem Stowarzyszenia „Czysta Woda”.







Zobacz też: Klasy czystości wód w Polsce

up
Design: Krzysztof Nadara, KAN Media s.c. Mapa strony